Skip to content

Biznes rodzinny – edukować czesc 4

3 miesiące ago

522 words

Wśród najbardziej wymagających uczniów są ci, którzy wychowali się w środowisku, w którym angielski nie był językiem podstawowym. Nie jest jasne, dlaczego niektórzy tacy studenci informują, że muszą przetłumaczyć każde zadane pytanie na swój język ojczysty przed udzieleniem odpowiedzi, podczas gdy inni, którzy dorastali w podobnych środowiskach, łatwo się adaptują. W obliczu takich pytań nauka o nauce postępuje szybko. Często mówi się, że wszyscy lekarze są nauczycielami, ponieważ słowo lekarz pochodzi od łacińskiego słowa nauczyciel . Praktykanci medyczni są wprowadzani wcześnie do metody edukacji klinicznej patrz jeden, zrób jeden, naucz . Wynika z tego, że nauczanie jest prostym zadaniem – każdy, kto ma tytuł lekarza, jest automatycznie nauczycielem. To założenie jest nonsensem. Nauczanie wymaga nie tylko wiedzy na temat procesu uczenia się, ale także doceniania celów, motywacji i doświadczeń uczniów, a także środowiska uczenia się odpowiedniego dla studenta medycyny. Medycyna nie zawsze doceniała naukę nauczania; czas na zmianę.
Pod koniec lat 40. i na początku lat 50. XX wieku piłkarz potrójnego zagrożenia zniknął: zawodnicy, którzy mogli biegać, strzelać i puntować, zostali zastąpieni przez specjalistów w każdej z tych umiejętności. Podobnie w medycynie mieliśmy kiedyś potrójne zagrożenia – lekarz-badacz-nauczyciel. Twierdziłbym, że mamy dziś niewiele takich potrójnych zagrożeń. Powoli uznaliśmy nauczanie medyczne za specjalność. Nauczanie jest nadal sierotą, zwykle finansowo wspieraną przez podstawową działalność zawodową jako klinicysta lub badacz. Nadszedł czas, by medycyna nadrobiła zaległości w piłce nożnej: zawodnicy otrzymują teraz znaczne wynagrodzenie, a my musimy płacić nauczycielom medycznym na tyle dobrze, aby uwolnić ich od sieroctwa.
Edukacja medyczna jako continuum
Edukacja medyczna jest obecnie rozłączna, ze słabymi powiązaniami między jej elementami; nie ma płynnego przejścia od kształcenia do studiów podyplomowych. Ten brak ciągłości wynika przede wszystkim z zapotrzebowania na intensywną obsługę i opiekę nad pacjentem w trakcie szkolenia rezydenta, ale także z podstawowej struktury organizacyjnej edukacji medycznej. Chociaż studia licencjackie powoli przyjmują koncepcję kompetencji zatwierdzonych przez Radę Akredytacyjną dla Absolwent Edukacji Medycznej, związek między dwiema fazami edukacji jest nadal słaby i teoretyczny. Rozwój zawodowy i uczenie się przez całe życie, oba podstawowe aspekty edukacji lekarzy, zbyt często są bagatelizowane w kształceniu medycznym. Możliwości zastanowienia się nad swoimi doświadczeniami są minimalne w czasie pobytu, i chociaż badania w służbie oceniają poznawcze aspekty wiedzy, niewiele jest oceny postaw lub zdolności uczestników do komunikowania się.
Nawet w ramach licencjackich części edukacji medycznej istnieje różnica. W swoim Wykładzie Shattuck z 1954 r. Faulkner nawiązywał do coraz większego rozłamu między wydziałami nauk podstawowych i dyscyplin klinicznych oraz opisywał przeszkody w opracowywaniu zintegrowanego programu nauczania. Ta schizma trwa. W rzeczywistości może to być częściowo odpowiedzialne za kolejną poważną odmienność – taką, której doświadczają studenci medycyny przechodzącej od sfery przedklinicznej do świata klinicznego
[hasła pokrewne: rtg zeba, witamina d3 badanie cena, najlepsze soczewki jednodniowe ]
[podobne: dragongaz, medycyna kliniczna definicja, cordis poznań ]

0 thoughts on “Biznes rodzinny – edukować czesc 4”